G-shock Rangeman czy Mudmaster?
Dodano: 08-04-2019 w kategorii: Uncategorized autor: Kasia

G-shock Rangeman czy Mudmaster, który lepszy?

Oba sprzedają się doskonale. Są cenione i zachwalane na forach. Cieszą się doskonałą opinią i popularnością. Jednak choć idą łeb w łeb, jeden z nich prowadzi. Który i dlaczego? Przeczytaj, a dowiesz się, kto jest zwycięzcą tej bitwy G-shocków!

Jeśli jakiś towar doskonale się sprzedaje, jest popularny i bije rekordy sprzedaży, to możesz spodziewać się, że w krótkim czasie doczeka się konkurenta wypuszczonego na rynek przez inną, dobrze zorientowaną w tym temacie firmę. Rzadko jednak się zdarza, że topowy produkt znajduje głównego konkurenta w swoim własnym gnieździe, a więc u tego samego producenta. Jest to tak rzadko spotykane, że wielu wydaje się wręcz niemożliwe i niezrozumiałe. A jednak. Jeśli spojrzysz na Casio G-Shock, to zobaczysz, że toczy się tu prawdziwa zegarkowa wojna!

Casio G-Shock – Dlaczego są tak popularne?

Oto tak naprawdę trzeba by spytać pasjonatów i specjalistów, którzy znają każdy milimetr tych zegarków, albo dopytać twórców podróbek dlaczego z takim zapałem wciąż tworzą kolejne „repliki” i dlaczego wciąż im się nie udaje stworzyć czegoś na poziomie. My jako sprzedawcy, choć takimi freakami w pozytywnym tego słowa znaczeniu nie jesteśmy, to jednak tez mamy jakąś wiedzę, gdyż z zegarkami jak i Klientami obcujemy na co dzień i staramy się zawsze sprostać oczekiwaniom oferując to, co najlepsze. Właśnie dlatego w naszej ofercie mamy szeroki wybór wyposażonych w liczne funkcje i ciekawy design G-Shocków, wśród których prym wiodą GW-9400-1 oraz GWG-1000-1a3.

Casio „G” to kolekcja, obok której nie można przejść obojętnie. Te zegarki idealnie wpisują się w potrzeby osób o wysokich wymaganiach. Prezentują bardzo ciekawe wzornictwo, które opiera się na zróżnicowanej kolorystyce oraz materiałach wykonania. Tworzywo sztuczne, z którego wykonane są obudowy (koperty) gwarantuje komfort użytkowania, a jednocześnie stanowi zabezpieczenie przed uszkodzeniem w wyniku upadku. Paski zamocowane na teleskopach kopert, również wykonane z tworzywa, mają bardzo bogatą wersję kolorystyczną oraz zróżnicowany deseń. Choć modele „plastikowe” przeważają, wśród G-shocków można znaleźć także modele G-steel, których koperty i bransolety wykonuje się z antyalergicznej stali szlachetnej. 

Choć design tych modeli jest bardzo ciekawy i dla wielu kluczowy przy dokonywaniu wyboru, większość osób dokonujących decyzji o zakupie takiego czasomierza stawia jednak na jego funkcjonalność i to na jej podstawie dokonuje wyboru. Co zrobić, kiedy podobają nam się dwa zegarki i oba mają mnóstwo świetnych funkcji?

Rangeman czy Mudmaster – który wybrać?

No i bang… to pytanie spada na nas jak kamień, który trafia w szybę rozpędzonego auta. Nie da się go uniknąć, ale można na tę okoliczność się ubezpieczyć. W tym przypadku ubezpieczeniem jest zebranie opinii na temat tychże modeli i zestawienie ich z parametrami, które posiadają oraz ceną, jaką trzeba za nie zapłacić. Porównanie to nie jest jednak zbyt proste, gdyż w grę wchodzi tu również subiektywizm spowodowany własnymi odczuciami każdego sprzedawcy, jednakże ponieważ pokrywają się one z głosem większości, możemy uznać je za wiarygodne.

Kiedy patrzymy na oba te zegarki – GW-9400-1 i GWG-1000-1A3 od razu widzimy, że znacznie się od siebie różnią. Jest to zupełnie inne kolorystyka, kształt i forma. Jeden jest bardziej uniwersalny, drugi zaś prezentuje sportowy styl o wyrazistych znacznikach i sporych gabarytach poszczególnych elementów. Są to jednak różnice, które widać gołym okiem. Chcąc dokładnie je porównać, dotknijmy wszystkich parametrów tych topowych modeli i sprawdźmy „w liczbach” jak bardzo się różnią.

Rangeman GW-9400

Rangeman GW-9400-1 to model, który cieszy się ogromnym wręcz powodzeniem. Odkąd tylko znalazł się w sprzedaży, od razu spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem. Jego uniwersalny design opiera się na tworzywie sztucznym zachowanym w odcieniu głębokiej czerni, która widoczna jest na przestrzeni zarówno koperty jak i paska. Przełamują ją napisy fabryczne w jasnym kolorze oraz elementy o wyrazistej, czerwonej barwie. Wymiary koperty to 18.2 x 53.5 x 55.2 mm, zaś waga = 80g, co plasuje Rangemana w gronie „mniejszych” G-shocków.

Tym, co od razu rzuca się w oczy jest cyfrowy wyświetlacz „w pozytywie”, na którym przedstawiane są wszystkie pomiary dokonywane przy użyciu zegarka, a trzeba przyznać, że jest ich naprawdę sporo. Funkcjonalność GW-9400-1 jest naprawdę wyjątkowa i jego użytkowników wprawia w nie lada zadowolenie, w końcu to Master of G! Zacznijmy więc od tych najbardziej podstawowych opcji, aby przejść do „perełek”, którymi zaskarbia on sobie sympatię nawet tych najbardziej wymagających.

Wśród opcji Rangemana, które spotkać można w większości innych czasomierzy elektronicznych wymienić należy alarm (w tym wypadku aż 5, które możesz dowolnie ustawić) z funkcją drzemki oraz wyciszenia. Choć jest to opcja podstawowa, okazuje się być bardzo przydatna, o czym świadczy również jej popularność. Kolejnymi funkcjami, które są istotne, choć często spotykane są stoper i timer. Ten pierwszy odmierza czas z dokładnością do 1/100 sekundy i może odmierzyć nawet 1000h. Timer, działa natomiast z dokładnością do 1 minuty i może zostać ustawiony do 24 godzin w przed interesującego nas wydarzenia/godziny. Poza nimi docenić należy automatyczny kalendarz, zmienny format godziny 12/24h oraz strefy czasowe (czas światowy), które zdecydowanie ułatwiają korzystanie z czasomierza.

Wśród bardziej zaawansowanych opcji, którymi nie mogą poszczycić się wszystkie zegarki elektroniczne, a na pewno nie większość, wskazać należy funkcje takie jak: wysokościomierz, który na bazie pomiaru ciśnienia potrafi  obliczyć wysokość nad poziomem morza. Jest to wysoce zaawansowana opcja, która wykorzystuje nowoczesną technologię do uzyskania precyzyjnych pomiarów, łącząc różne wartości w logiczną całość. Ponadto GW-9400-1 posiada system zapamiętywania dokonanych pomiarów, przez co możemy w dowolnej chwili wrócić do danych wartości. Jak łatwo można wywnioskować z powyższego opisu, Rangeman posiada także ciśnieniomierz, który współgra z altimetrem. Ma on także termometr wskazujący temperaturę w stopniach F i C oraz kompas, który znacznie podnosi funkcjonalność produktu.

Opcjami, jakie chcemy wyróżnić, jako sprzedawcy pytani, o szczególne opcje, są wskaźnik wschodów i zachodów słońca oraz waveceptor. Obie te opcje są niezbyt popularne i cieszą się nimi tylko wybrane modele. O ile waveceptor możemy spotkać w określonych kolekcjach, o tyle wschody i zachody słońca to jedna z tych opcji, które mają tylko pojedyncze modele, a ich liczbę policzyć możemy dosłownie na palcach jednej dłoni. Wprowadzając nasze położenie geograficzne, możemy ustawić w zegarku system pokazywania momentów wschodu i zachodu słońca. Dzięki waveceptorowi natomiast możemy cieszyć się najdokładniejszym możliwym wskazaniem czasu.

Dużo tych opcji, czyż nie? Można by rzec, że całe mnóstwo! Te wszystkie funkcje sprawiają, że Rangeman GW-9400-1 cieszy się ogromną popularnością. A jak wygląda kwestia GWG-1000? Posiada więcej czy mniej funkcji?

Mudmaster GWG-1000-1A3

GWG-1000-1A3 zwany Mudmasterem również pochodzi z grupy G-shocków określanych jako Master of G. Modele te posiadają bardzo wysoka funkcjonalność, co udowodnił nam już opisany powyżej Rangeman.  Mudmaster choć pochodzi z tej samej „rodziny”, znacznie różni się od swego konkurenta, co widoczne jest już na pierwszy rzut oka. Model ten jest kolokwialnie mówiąc „wow!”. Posiada dużą, masywną kopertę o wymiarach 18 x 56.1 x 56.1 mm, z którą połączony został kauczukowy pasek w kolorze przytłumionej zieleni. Analogowo-cyfrowy wyświetlacz podświetlany efektem podwójnego iluminatora oraz pokryty warstwą neobrite chroni szafirowe szkło, które w przypadku modeli elektronicznych jest naprawdę bardzo rzadko spotykane. Jego wygląd w dużej mierze wiąże się z funkcjonalnością. Spójrzcie tylko na nazwy miast umieszczone na wewnętrznym ringu określające poszczególne strefy czasowe. Są one elementem urozmaicenia, jak również niezbędnikiem w przypadku wskazania światowego czasu w tego typu produkcie. Tym, co również dotyczy funkcjonalności, a jednocześnie wpływa na design, jest zakręcana koronka zegarka, która pozwala zarządzać wieloma opcjami, będąc przy tym częścią wzornictwa.

W Mudmasterze nie sposób nie zauważyć, że opcje idą właśnie w parze z wyglądem, a sam jego design pasuje do nazwy. GWG-1000 szczególnie w wersji 1A3 czyli przytłumionej zieleni idealnie odzwierciedla zamysł produktu odpornego na błoto. Pasuje do ekspedycji, podczas których nie sposób się „nie pobrudzić”, a w jakich zdecydowanie nie sprawdziłyby się inne modele, które uległyby zniszczeniu na skutek działania brudu.

Jeśli opcje takie jak altimetr, termometr, kompas czy ciśnieniomierz są tym, co robi na Tobie pozytywne wrażenie, bez wątpienia docenisz system pomiaru wzrostu wysokości. Dzięki niemu czasomierz na bazie odnotowanych pomiarów, wyliczy realny wzrost wysokości jaki osiągnęliśmy. Jest to efekt wprowadzenia zaawansowanej technologii, która odnosi się również do pamięci urządzenia.

Cechą, która zasługuje na uwagę i jest tym, co „zamyka usta” krytykującym analogowo-cyfrowy wyświetlacz GWG jest system automatycznej korekcji wskazówek, który współgra z elektronicznym wyświetlaczem. Pozwala on dopasować czas wskazywany poprzez „ramiona” do tego, jaki ustawia się automatycznie poprzez synchronizację drogą radiową na cyfrowej części tarczy. W ten sposób zawsze uzyskujemy precyzyjny pomiar czasu pokazywany w dwójnasób.

Warto dodać również, że poza odpornością na wstrząsy, Mudmaster posiada dodatkowe wzmocnienie uodparniające go na działanie wibracji. Bez wątpienia jest to zaleta i element, który wyróżnia go na tle konkurentów.

G-shock GW-9400 czy GWG-1000 – trudna decyzja

Nawet bardzo trudna. Oba uwielbiacie, cenicie, kochacie. O obu wypowiadacie się pozytywnie na forach, zachęcacie się nawzajem do zakupu. Każdy z nich komplementujecie i widać, że są tym, co rzeczywiście trafia w Wasze oczekiwania. Jest jednak coś, co sprawia, że jeden z nich sprzedaje się lepiej niż drugi. Spytaliśmy o opinię naszego zaprzyjaźnionego eksperta – Mateusza (MatejMatejGshock lub jak kto woli Toughness by Matej), co on sądzi o nich obu. Mateusz jak zawsze trafił w punkt dotykając pewnych kwestii praktycznych, o których nie wspomniałam oraz o cenie, którą ja celowo pominęłam w artykule, aby nie nastawiać Was na zakup pod kątem kosztów.

„Wydaje się, że GWG-1000 wykonany jest z lepszej jakości materiałów. Posiada szafir i wygląd mega zegarka, ale jest koronka i pod względem dostępu do funkcji uważam niestety, że GW9400 jest nie do przebicia. Oczywiście wygląda przy GWG -1000 jak jakaś zabawka ale pamiętajmy, że w środku siedzą dokładnie takie same sensory -Triple sensor version 3.Czyli za wyjątkiem w sumie chyba tylko szafiru, wielkości i tego „Mud resist” to zegarki o niemal identycznych funkcjach. Na uwagę zasługuje jeszcze sposób mocowania paska. Niewątpliwie tutaj na plus w GWG.”uszy” w kopercie Rangemana to jego najsłabszy punkt – plus te dwie diody podświetlenia umieszczone po jednej stronie… trochę słabo. Były przypadki, gdzie uszy pękały pod wpływem silnego upadku i już w zasadzie naprawa – zakup koperty nie jest opłacalny bo kosztuje ona w granicach 500 + PLN. To w zasadzie tyle – Najlepiej mieć oba. :)”

~~*~~

„Jest jeszcze pytanie, kto co lubi. Radykałowie (hehe) mówią, że G-Shock musi być elektroniczny. No i trochę mają racji bo takie zegarki są bardziej odporne Tzn. jest mniej rzeczy w środku, które mogą się zniszczyć jak np. silniczki od wskazówek.”

Na pytanie, który ostatecznie by wybrał, gdyby musiał podjąć taką decyzję, Mateusz udzielił odpowiedzi, którą można uznać za puentę i podsumowanie zarówno tego tekstu jak i Waszych decyzji zakupowych.

Hmmm to nie jest łatwe pytanie… ale biorąc pod uwagę kwestię ceny to chyba jednak GW-9400…. Nie ma bowiem innego zegarka, który za taką cenę dawałby tyle funkcji.

Rangeman GW-9400-1 najlepiej sprzedającym się G-shockiem w ZegarkiCentrum.pl!

Tak jest, to właśnie Rangeman króluje wśród G-shocków. To on jest przez Was najchętniej kupowany i choć ze swoim droższym kolegą Mudmasterem idzie niemal łeb w łeb, to jednak być może właśnie ze względu na tak przystępną w stosunku do funkcjonalności cenę, góruje nad nim w ilości sprzedanych sztuk. Za każdym razem, gdy robimy zamówienie w Zibi, dbamy o to, żeby nie zabrakło w nim Rangemana. Wiemy, jak wielkim uznaniem w gronie „G-Maniaków” się cieszy i jesteśmy bardzo zadowoleni, że tak chętnie do nas wracacie po tak dobry model.

A jakie jest Twoje zdanie? Uważasz, że Rangeman słusznie prowadzi czy jednak optujesz za GWG? A może wg Ciebie inny model powinien nosić miano bestsellera? Daj nam znać w komentarzu! A jeśli tekst Ci się spodobał – udostępnij go lub daj łapkę w górę!


Inne teksty, które mogą Cię zainteresować:

MATEJ MATEJ – EKSPERT NA TEMAT G-SHOCK!

Specjalnie dla Ciebie!
Dopasowane do Twoich preferencji produkty, zniżki i informacje o nowościach.

Jeśli chcesz otrzymywać od nas e-maile, zostaw nam swój adres: